Najczęstsze pytania
Pytania, które słyszymy od gmin i operatorów przed wdrożeniem. Nie ma tu odpowiedzi na Wasze pytanie? Napiszcie — odpowiemy konkretnie.
Czym różni się wersja Online od Offline?
Wersja Online ma modem komórkowy i może komunikować się z systemem przez sieć komórkową. Karty można dodawać i usuwać zdalnie z panelu operatora, a informacje o otwarciach trafiają do systemu na bieżąco. Operator może również sprawdzać m.in. stan baterii, poziom zapełnienia i alarmy.
Wersja Offline nie ma łączności komórkowej i nie wymaga opłat abonamentowych. Lista kart jest przechowywana w pamięci urządzenia, a uprawnienia można zmieniać lokalnie — za pomocą karty serwisowej lub telefonu podczas wizyty. Opcjonalnie historia zdarzeń może być zapisywana w urządzeniu i odczytywana lokalnie.
Samo otwieranie pojemnika działa tak samo w obu wersjach — decyzja o przyznaniu dostępu jest podejmowana lokalnie przez czytnik.
Czym różni się SAC od MultiLock?
SAC obsługuje jeden zamek. Jest przeznaczony do pojedynczego dostępu — np. do jednego pojemnika lub jednej komory.
MultiLock to jedno urządzenie sterujące nawet pięcioma niezależnymi zamkami. Użytkownik wybiera frakcję, przykłada kartę, a system otwiera właściwy dostęp. Rozwiązanie sprawdza się szczególnie w wiatach śmietnikowych i zabudowach wielokomorowych, gdzie zastosowanie osobnego czytnika przy każdym dostępie oznaczałoby więcej urządzeń, baterii i punktów wymagających serwisu.
Oba rozwiązania są dostępne w wersji Online i Offline.
Czym różni się czujnik zapełnienia od SAC?
To dwa różne zadania. SAC odpowiada za kontrolę dostępu — decyduje, kto może otworzyć pojemnik, i rejestruje otwarcia.
iCober Bin Sensor służy do samego monitorowania poziomu zapełnienia i nie jest związany z kontrolą dostępu. Można go stosować również na pojemnikach, do których dostęp jest otwarty dla wszystkich.
Opcjonalnie SAC może być również wyposażony w czujnik poziomu zapełnienia, dzięki czemu jedno urządzenie może łączyć kontrolę dostępu z monitoringiem zapełnienia.
W skrócie: SAC odpowiada na pytanie, kto i kiedy korzystał z pojemnika, a Bin Sensor — kiedy pojemnik wymaga odbioru. SAC może dodatkowo pełnić obie funkcje jednocześnie.
Czy SAC może jednocześnie kontrolować dostęp i mierzyć zapełnienie?
Tak — i jest to jedno urządzenie, nie dwa. SAC Online może mieć dodatkowo pomiar zapełnienia: czujnik podłącza się przewodem, hermetycznym złączem Plug & Play, wprost do SAC.
Czujnik korzysta z zasilania SAC-a i przez niego wysyła dane, więc całość potrzebuje jednej karty SIM i jednego źródła zasilania. W praktyce oznacza to jeden montaż, jedną baterię do wymiany, jeden punkt serwisowy i jeden abonament — zamiast dwóch niezależnych urządzeń. Otwarcia i poziom zapełnienia widać obok siebie w iCober Cloud.
Takie rozwiązanie zastosowaliśmy w Gdyni przy kontenerze na tekstylia.
Jeśli pojemniki już są użytkowane, a potrzebny jest tylko pomiar zapełnienia, można zastosować osobny iCober Bin Sensor.
Co się stanie, gdy urządzenie straci zasięg?
Pojemnik otwiera się normalnie. Decyzja o dostępie zapada w czytniku, na podstawie listy zapisanej w jego pamięci — łączność nie jest do tego potrzebna.
Zdarzenia z tego czasu czekają w pamięci nieulotnej i wysyłają się same, gdy łączność wróci. Każde ma znacznik, czy zostało już przyjęte przez serwer, więc brak zasięgu przez kilkanaście dni nie gubi historii.
Czy urządzenie musi pracować na baterii, czy można je zasilić z sieci?
Obie możliwości są dostępne. Zasilanie bateryjne jest wariantem podstawowym, bo pozwala zamontować urządzenie tam, gdzie nie ma doprowadzonego prądu — a to najczęstsza sytuacja przy pojemnikach na odpady.
Jeśli w miejscu instalacji jest dostępne zasilanie sieciowe, możemy je wykorzystać. Znika wtedy kwestia wymiany baterii, a urządzenie może pracować w trybie bardziej aktywnym — na przykład z częstszym raportowaniem albo stale gotowym czytnikiem.
Jak długo działa bateria?
Czas pracy zależy od urządzenia, konfiguracji i intensywności użytkowania.
SAC i MultiLock — standardowo do 2 lat, licząc 50 otwarć miesięcznie na pojemnik. Na życzenie dostępna jest powiększona bateria, która może wydłużyć czas pracy nawet do 5 lat. Podajemy warunek razem z liczbą, bo przy dużo intensywniejszym użytkowaniu wynik będzie inny — i lepiej, żebyście wiedzieli o tym przed zakupem, a nie po nim.
iCober Bin Sensor — do 10 lat na jednym źródle zasilania, w zależności od konfiguracji, częstotliwości pomiarów i warunków pracy.
W wersji Online stan baterii każdego urządzenia jest dostępny w panelu operatora. Spadek poniżej ustalonego poziomu może wywołać powiadomienie, dzięki czemu wymianę baterii można zaplanować z wyprzedzeniem.
Czy łatwo wymienić baterię?
Tak. Podzespoły systemu są połączone w sposób Plug & Play, za pomocą hermetycznych złączy. Wymiana baterii polega na rozpięciu złącza i podłączeniu nowego elementu. Nie wymaga lutowania ani demontażu całej obudowy.
Ta sama zasada upraszcza serwis pozostałych podzespołów. Uszkodzony element można wymienić na miejscu, bez konieczności demontażu i wysyłania całego urządzenia do serwisu.
Czy da się otworzyć pojemnik, gdy urządzenie przestanie działać?
Tak. Każda instalacja ma przewidziane ręczne otwieranie awaryjne — na wypadek rozładowanej baterii, uszkodzenia czytnika albo dowolnej innej usterki.
To warunek konieczny: pojemnik, którego nie da się otworzyć bez działającej elektroniki, blokuje odbiór odpadów.
Co zrobić, gdy mieszkaniec zgubi kartę?
W wersji Online operator usuwa zgubioną kartę w panelu i wydaje nową.
W wersji Offline zgubioną kartę można wykluczyć podczas najbliższej wizyty serwisanta lub zarządcy, korzystając z karty administratora lub telefonu. Do tego czasu karta pozostaje aktywna, ponieważ urządzenie nie ma możliwości otrzymania zdalnej zmiany.
Jakie karty i breloki obsługujecie?
Czytnik obsługuje popularne standardy NFC i RFID, w tym technologie pracujące z częstotliwością 13,56 MHz: NFC-A / ISO 14443A, NFC-B / ISO 14443B, NFC-F / FeliCa oraz NFC-V / ISO 15693. W zależności od konfiguracji może również obsługiwać nośniki RFID 125 kHz.
Oznacza to, że pojemnik na kartę można uruchomić na nośnikach, które mieszkańcy najczęściej już mają — obsługujemy szeroką gamę kart zbliżeniowych, breloków i naklejek dostępnych na rynku. Bardzo często można wykorzystać nośniki, które mieszkańcy już posiadają.
Dla wyższych wymagań bezpieczeństwa polecamy MIFARE DESFire EV3.
Jeśli macie już konkretne karty lub breloki, napiszcie, jakie. Możemy sprawdzić ich kompatybilność z naszym czytnikiem, zamiast opierać się wyłącznie na specyfikacji.
Czy da się otwierać telefonem zamiast kartą?
Tak. Aplikacja iCober Key zamienia telefon w identyfikator — przykładasz go do czytnika tak samo jak kartę. Obecnie obsługujemy Androida.
Karta i telefon działają równolegle, więc mieszkaniec nie musi wybierać, a osoby bez smartfonu nie są wykluczone.
Czym różnią się breloki DESFire EV3 od zwykłych kart?
W przypadku prostych kart zbliżeniowych dostęp może opierać się wyłącznie na odczycie identyfikatora karty. Taki identyfikator można skopiować, dlatego samo jego odczytanie nie zapewnia ochrony kryptograficznej.
DESFire EV3 wykorzystuje uwierzytelnianie kryptograficzne. Czytnik wysyła do karty losowe wyzwanie, a karta potwierdza znajomość tajnego klucza bez jego ujawniania. Dzięki temu skopiowanie samego identyfikatora karty nie wystarcza do uzyskania dostępu.
Takie rozwiązanie polecamy tam, gdzie kontrola dostępu ma wyższe wymagania bezpieczeństwa — np. w systemach PAYT (Pay As You Throw).
Czy system można zamontować na istniejących pojemnikach i kontenerach?
Zwykle tak. Nasze urządzenia pozwalają zamienić istniejący pojemnik w smart kontener, a wiatę śmietnikową w smart wiatę — z kontrolą dostępu, pomiarem zapełnienia albo obiema funkcjami naraz, bez wymiany infrastruktury.
Mamy doświadczenie w montażu naszych urządzeń w kontenerach podziemnych i półpodziemnych, w wiatach śmietnikowych, w kontenerach na tekstylia i w zabudowach wielokomorowych.
Urządzenie pracuje na własnej baterii, więc w miejscu montażu nie trzeba doprowadzać zasilania ani sieci.
Przy nietypowej konstrukcji prosimy o zdjęcia i wymiary — projektujemy elektronikę i mechanikę u siebie, więc dopasowanie mocowania to dla nas normalna praca, a nie wyjątek.
Sam przebieg jest krótki: zdjęcia i wymiary → ocena konstrukcji → dobór mocowania → montaż. Pierwsze dwa kroki robimy zdalnie i bez zobowiązań, więc dowiecie się, czy montaż jest wykonalny, zanim cokolwiek zamówicie.
Czy można podłączyć system do naszego istniejącego oprogramowania?
Tak. iCober może być częścią istniejącego systemu, a nie musi go zastępować. Udostępniamy API, przez które można przekazywać dane z naszych urządzeń do oprogramowania klienta lub zewnętrznego dostawcy.
Możecie korzystać tylko z wybranych elementów iCober. Jeśli macie już platformę do zarządzania odpadami, czujniki poziomu zapełnienia lub inne rozwiązania, możemy dostarczyć np. samą kontrolę dostępu wraz z danymi o otwarciach. Dane mogą zostać przekazane do systemu, z którego już korzystacie.
Zakres integracji i sposób wymiany danych ustalamy przed wdrożeniem. Dzięki temu iCober może uzupełnić istniejące rozwiązanie, zamiast wymuszać jego wymianę.
Mamy już czujniki zapełnienia i platformę. Czy da się to połączyć?
Zwykle tak. Możecie zostawić swoje czujniki i platformę, a od nas wykorzystać samą kontrolę dostępu. Dane o otwarciach możemy przekazywać do Waszego systemu przez API, dzięki czemu oba rozwiązania mogą działać razem.
Możliwy jest również odwrotny scenariusz — możemy przyjmować dane z Waszych urządzeń do iCober Cloud, jeśli wygodniej jest mieć informacje z różnych urządzeń w jednym miejscu.
Możliwości integracji zależą od konkretnego sprzętu i platformy.
Kto jest producentem Waszych urządzeń?
SAC i MultiLock projektujemy i rozwijamy w iCober, podobnie jak oprogramowanie iCober Cloud i iCober Key. W przypadku Bin Sensora korzystamy ze sprzętu wyspecjalizowanego producenta, który konfigurujemy i integrujemy z naszym systemem.
Czy możecie dostosować urządzenie do naszych wymagań?
Tak. Ponieważ projektujemy sprzęt i oprogramowanie u siebie, zmiany są dla nas normalną pracą: inne mocowanie, inna obudowa, inny nośnik, dodatkowy czujnik, inny format danych do Waszego systemu.
Realizujemy też projekty urządzeń od zera — patrz zakładka Projekty na zlecenie.
Czy przechowujecie dane osobowe mieszkańców?
Z perspektywy RODO istotne jest to, że nasze urządzenia kontroli dostępu nie przechowują bezpośrednio danych osobowych mieszkańców. Urządzenie może działać na podstawie numeru karty lub breloka, bez zapisywania imienia, nazwiska ani innych danych bezpośrednio identyfikujących mieszkańca.
Powiązanie numeru karty lub breloka z konkretną osobą może pozostać po stronie administratora danych — np. operatora lub gminy. Zakres przechowywanych danych można dopasować do sposobu organizacji systemu i wymagań konkretnego wdrożenia.
W praktyce kontrola dostępu może działać bez przechowywania na urządzeniu danych osobowych mieszkańców.
Czy Wasze urządzenia zadziałają w naszym kraju?
Urządzenia Online korzystają z sieci komórkowych LTE-M i NB-IoT, dostępnych w wielu krajach Europy. Rzeczywista dostępność łączności zależy od operatora i konkretnej lokalizacji.
Wersja Offline nie potrzebuje sieci w ogóle, więc działa wszędzie.
Jeśli nie macie pewności co do swojego kraju albo konkretnej lokalizacji — napiszcie. Sprawdzimy pokrycie u tamtejszych operatorów, zamiast zgadywać.
Jak wygląda serwis i diagnostyka w terenie?
Serwisant autoryzuje się telefonem, korzystając z odpowiednich uprawnień, a następnie może odczytać stan urządzenia bez otwierania obudowy — m.in. napięcie baterii, liczbę zapisanych zdarzeń, stan łączności czy liczbę kart zapisanych w pamięci.
Podstawową diagnostykę można dzięki temu wykonać na miejscu, w kilkanaście sekund, bez demontażu urządzenia i bez laptopa.
W wersji Online część informacji diagnostycznych jest dostępna zdalnie w panelu operatora, dlatego wiele problemów można sprawdzić bez wizyty serwisowej.
W jakich temperaturach działają urządzenia?
Zakres pracy to od −25 do +60 °C. Urządzenia projektowaliśmy pod warunki zewnętrzne przez cały rok — mróz nie przerywa działania kontroli dostępu.
Bateria nie jest tu ograniczeniem: stosujemy ogniwo litowo-tionylowe, czyli chemię tworzoną właśnie z myślą o pracy w niskich temperaturach, a nie zwykły akumulator, który na mrozie traci pojemność.
Czy urządzenia można myć myjką ciśnieniową?
Nie — i mówimy to wprost, choć nie jest to dla nas wygodne. Urządzenia mają szczelność IP67, czyli są odporne na pył i krótkotrwałe zanurzenie. To nie to samo co odporność na strumień pod ciśnieniem, którą opisuje dopiero norma IP69K.
Spłukiwanie wodą i mycie z dystansu są w porządku. Czego robić nie należy: kierować lancy myjki wprost w uszczelnienia, złącza i czytnik. Jeśli pojemniki są myte ciśnieniowo, warto poinstruować obsługę, żeby omijała moduł iCober — to jedno zdanie w instrukcji, które oszczędza reklamacji.
Jak urządzenia są zabezpieczone przed uszkodzeniem i wandalizmem?
Elektronika jest zamknięta w obudowie bez dostępu od zewnątrz, a mocowania są ukryte — z zewnątrz nie ma czego odkręcić ani podważyć. Nie obiecujemy jednak „niezniszczalności": pojemnik stojący w przestrzeni publicznej można uszkodzić, jeśli ktoś się uprze.
Dlatego ważniejsze od deklaracji jest to, co się dzieje po uszkodzeniu. Cały system jest modułowy i pracuje na złączach Plug & Play — bateria, czytnik, modem, głośnik, zamek i czujnik zapełnienia. Uszkodzony element wymienia się na miejscu w kilka minut, bez wymiany całego urządzenia i bez wysyłki do serwisu.
Ta sama konstrukcja chroni przed starzeniem się technologii: gdy zmienią się sieci komórkowe, wymienia się moduł łączności, a nie flotę.
Czy system rejestruje nieudane próby dostępu?
Tak. Odmowa dostępu jest takim samym zdarzeniem jak otwarcie i trafia do systemu razem z numerem karty, czasem i urządzeniem. Dzięki temu widać nie tylko, kto korzysta z pojemnika, ale też kto próbował.
Na tej podstawie działają alarmy: seria odmów pod jednym urządzeniem podnosi zgłoszenie do operatora, podobnie jak niskie napięcie baterii i wysoki poziom zapełnienia. Administrator nie musi przeglądać historii, żeby zauważyć problem — system sam go zgłasza.
Czy każde otwarcie jest przypisane do konkretnej karty i urządzenia?
Tak. Każde zdarzenie niesie numer karty, znacznik czasu i urządzenie, a przy wersji z czujnikiem także poziom zapełnienia i napięcie baterii. Historia jest jednoznaczna — nie ma zdarzeń „anonimowych" ani zbiorczych.
Jedno urządzenie obsługuje do 1000 kart użytkowników oraz osobno 20 kart serwisowych, więc pojemność wystarcza także dużym wspólnotom i punktom zbiorczym.
Czy jeden użytkownik może mieć dostęp do wielu pojemników i lokalizacji?
Tak. Uprawnienie jest przypisane do numeru karty, a nie do jednego urządzenia — ta sama karta może otwierać pojemniki w różnych punktach i różnych lokalizacjach w ramach jednej organizacji.
To jest istotne dla administratorów obsługujących kilka nieruchomości, dla firm z pracownikami odwiedzającymi wiele punktów, a także dla mieszkańców korzystających z więcej niż jednego miejsca zbiórki.
Gdzie przechowywane są dane z systemu?
W Polsce. iCober Cloud działa na serwerze w warszawskim centrum danych OVHcloud — dane nie opuszczają kraju ani Unii Europejskiej i nie są przekazywane do dostawców spoza UE.
To zwykle jedno z pierwszych pytań w postępowaniach publicznych, więc odpowiadamy konkretnie: nazwa dostawcy i lokalizacja, a nie ogólne „serwery w Europie".
Jak długo przechowujecie dane z urządzeń?
Historia jest dostępna przez cały czas trwania umowy — standardowo co najmniej dwa lata wstecz, a na życzenie dłużej. Okres przechowywania ustalamy w umowie, bo dla jednych klientów liczy się bieżący nadzór, a dla innych możliwość rozliczenia całego roku budżetowego.
Dane można w każdej chwili wyeksportować, więc zakończenie współpracy nie oznacza utraty historii.
Czy mogę zobaczyć iCober Cloud przed zakupem?
Tak. Udostępniamy publiczne środowisko demonstracyjne — otwierane jednym kliknięciem, bez rejestracji i bez zakładania konta. Zobaczycie panel dokładnie taki, jaki dostaje operator.
Stoi w nim 25 urządzeń z 30 dniami historii: kontrola dostępu, pomiar zapełnienia, alarmy i historia otwarć. Urządzenia i dane są symulowane — to środowisko pokazowe, nie czyjeś wdrożenie.
Ile kosztuje system iCober?
Cena zależy od kilku rzeczy: liczby urządzeń, wyboru wersji Online lub Offline, sposobu montażu, liczby frakcji oraz tego, czy potrzebny jest pomiar zapełnienia. Dlatego nie publikujemy cennika, który i tak nie odpowiadałby na Wasze pytanie.
Zamiast tego przygotowujemy konkretną konfigurację i wycenę. Zwykle wystarczy informacja o liczbie i typie pojemników — resztę dobieramy sami i tłumaczymy, dlaczego akurat tak.
Przy istniejących pojemnikach zdjęcia i podstawowe wymiary pozwalają nam od razu sprawdzić, czy montaż jest wykonalny, więc wycena nie jest obarczona niewiadomą.
Co jest potrzebne, żeby przygotować wycenę?
W większości przypadków wystarczą: liczba pojemników, ich typ, kilka zdjęć, podstawowe wymiary oraz informacja o liczbie frakcji.
Nie musicie wiedzieć, którą wersję wybrać. Jeśli nie jest jasne, czy lepsza będzie Online czy Offline, dobierzemy ją na podstawie tego, jak pojemniki są używane — ile jest punktów, jak często się zmieniają uprawnienia i czy potrzebny jest bieżący podgląd.
Czy można zacząć od kilku pojemników i rozbudować system później?
Tak i zwykle to właśnie doradzamy. Można wdrożyć system w wybranych lokalizacjach — tych, gdzie problem jest najbardziej dotkliwy — zobaczyć dane z kilku miesięcy i dopiero na tej podstawie decydować o skali.
Rozbudowa nie wymaga wymiany niczego, co już stoi. Kolejne urządzenia dołączają do tego samego panelu, a karty mieszkańców działają w nowych punktach bez ponownego wydawania.
Jaka jest gwarancja na urządzenia?
Dwa lata na urządzenie. W tym okresie serwis jest w cenie — nie doliczamy osobno napraw ani wizyt.
Bateria jest materiałem eksploatacyjnym, jak w każdym urządzeniu zasilanym ogniwem: gwarancja obejmuje wady, a nie zużycie wynikające z pracy. Czas pracy zależy od tego, jak często pojemnik jest otwierany, i podajemy go zawsze razem z warunkiem, przy którym został policzony.
Jakie są koszty utrzymania systemu?
W wersji Offline nie ma kosztów bieżących — urządzenie nie korzysta z sieci komórkowej i nie wymaga abonamentu.
W wersji Online opłata obejmuje dostęp do iCober Cloud oraz transmisję danych wraz z kartą SIM. Serwis jest wliczony przez cały okres gwarancji, czyli przez pierwsze dwa lata.
Koszt zależy od liczby urządzeń, więc przy większych wdrożeniach wygląda inaczej niż przy kilku punktach — podajemy go razem z wyceną sprzętu, żeby było widać całość.
Czy urządzenia działają bez aktywnej umowy na iCober Cloud?
Tak. Niczego nie blokujemy. Decyzja o przyznaniu dostępu zapada lokalnie w urządzeniu, więc mieszkańcy otwierają pojemniki tak samo jak wcześniej — kontrola dostępu działa dalej.
Po zakończeniu umowy przestaje działać to, co dotyczy chmury: bieżące dane, zdalna zmiana uprawnień i alarmy. Same urządzenia pozostają Waszą własnością i nie zamieniają się w bezużyteczny sprzęt.
Mówimy o tym wprost, bo uzależnienie od dostawcy jest jedną z najczęstszych obaw przy takich wdrożeniach — i słusznie.
Kto wykonuje montaż urządzeń?
Montaż wykonujemy sami. Jeśli pracuje przy nim partner, najpierw przechodzi szkolenie, a jego pierwsze montaże sprawdzamy — dopiero potem pracuje samodzielnie.
Pilnujemy tego, bo od jakości montażu zależy szczelność i trwałość urządzenia, a błąd na tym etapie ujawnia się dopiero po pierwszej zimie.